Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katatonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katatonia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 października 2016

Katatonia (Progresja Music Zone, 2016.10)

Last.fm podpowiada mi, że Katatonia to mój ulubiony band - znajduje się bowiem na pierwszym miejscu pod względem ilości odsłuchań. To taka pół na pół prawda. Nie lubuję się wszak w pięciu kapelach na krzyż. Statystyki to jedno, realia to... drugie.

(Katatonia, Progresja Music Zone, 2016.10.05)

środa, 20 stycznia 2016

Staś...

Jak pięknie jest na świecie, gdy śnieg go otula. Niebo jest przeźroczysto-niebieskie, słońce wyłania się zza lekkiej mgły. Taki dzień oderwany jest od rzeczywistości, od tych innych, codziennych. To taka cisza przed burzą. Tylko że nic nie wydarzy się po niej. Burza nastąpiła - 18 stycznia, rano, bliżej szóstej.

 (Słońce podczas pierwszej transfuzji krwi Dziadka... Takie było w poniedziałek też...)

wtorek, 24 czerwca 2014

Katatonia - Unfurl

UWAGA: Post dla tych, którzy będą stosować się do instrukcji!


1. Przygotuj swoje miejsce duchowego wypoczynku. W tym celu, podług własnego upodobania, znajdź najwygodniejsze siedzisko w swym domu. Zaparz swoją najlepszą kawę lub herbatę w pięknym kubku. Możesz też zapalić kadzidło, ale niekoniecznie - zapach herbaty czy kawy z pewnością ukołysze Cię miło do słuchania. Następnie weź mięciutki kocyk w Twojej ulubionej barwie czy wzorze i przykryj się nim. 

czwartek, 22 maja 2014

Long Distance Calling

O Long Distance Calling dowiedziałam się przypadkiem, jak to z większością zespołów u mnie bywa. Było to 14 kwietnia 2009. Musiałam poduważyć, że nagrali piosenkę z gościnnym udziałem na wokalu Jonasa Renkse z Katatonii - mojego ulubionego zespołu. Dłuuuugo więc słuchałam tego utworu, nie skupiając się na ich innych dokonaniach. Wówczas grali oni bowiem instrumentalnego post-rocka bez wokalisty. A ja wokalistę w zespole mieć muszę! ;)